CZEGO UCZĄ NAS DZIECI

Sama świadomość, że od naszych dzieci możemy się czegoś nauczyć, jest absolutnie genialna. Zwykle przecież to my, rodzice, matki, czujemy się nauczycielami, nie uczniami. Zwykle też rodziców uważa się za autorytety prawie doskonałe, a dzieci za odbiorców tej całej przepastnej wiedzy i doświadczenia, jakie przez te wszystkie lata ich rodzice zdobyli. A co, jeśli te role odwrócimy? I choć na moment to my, dorośli usiądziemy w ławkach, a nasze dzieci staną naprzeciwko nas i na tablicy napiszą tytuł lekcji „Czego uczą nas dzieci?”

Nic nie jest oczywiste

Kochana mamuniu, to, że dzisiaj śpię dwie godziny po południu, a Ty możesz w tym czasie malować pazury, czesać koafiury, gadać z psiapsiółkami godzinami, nie znaczy, że jutro będzie dokładnie tak samo. Planować, ze mną małym, możesz to, że absolutnie nie wiesz, co zrobię jutro. Nie staram się celowo wywrócić Twoich planów do góry nogami. Jedynie sugeruję, że często dzieją się rzeczy kompletnie nie do przewidzenia. I dlatego, mamuś, bądź jak z gumy, tak żebyś mogła się powyginać, kiedy przyjdzie na to pora. Przyjmij do wiadomości, że nic nie jest pewne. I nie wkurzaj się, że „ale przecież przez ostatnie dwa miesiące zasypiałeś jak aniołek, to dlaczego dzisiaj czytam ci już drugą godzinę i nic?”. Tak bywa i tak jeszcze nie raz będzie. Nie przyzwyczajaj się zbytnio do rzeczy, które się po prostu nie wydarzyły.

Cierpliwość to skarb

Ja, mamuniu, po prostu potrzebuję niekiedy trochę więcej czasu na pewne rzeczy, niż Tobie się wydaje. Ja wiem, że Tobie przeważnie się spieszy, że „mamy pięć minut”. Ale dla mnie, małego, coś takiego jak czas w postaci pięciu minut nie istnieje, wiesz? To Ty masz zegarek, Ty wiesz na którą musimy gdzieś zdążyć. I to Ty planujesz, o której musimy w związku z tym zacząć się zbierać. Ja mam swój rytm, zupełnie inny od Twojego. Weź to pod uwagę, kiedy następnym razem będziesz chciała żebym w dziesięć minut się ubrał, umył, zjadł śniadanie i pościelił łóżko. Pamiętaj też, że ja się wszystkiego dopiero uczę. Od Ciebie i od taty. O większości rzeczy nie mam zielonego pojęcia i potrzebuję po prostu czasu, żeby je poznać, zrozumieć i zapamiętać. I jeśli za pierwszym, drugim, trzecim razem mi nie wyjdzie, za dziesiątym lub dwudziestym na pewno dam radę.

Wszystko się zmienia

Ja lubię zmiany, wiesz mamo? Naprawdę. Wokół mnie stale coś się zmienia. Choćby to, że codziennie poznaję nowe rzeczy. To setki i tysiące zmian dookoła mnie i ja je wprost uwielbiam. Nie bój się więc, kiedy będziesz musiała powiedzieć mi, że właśnie coś się w naszym życiu zmieni. Nie umiem Ci powiedzieć jak na to zareaguję, ale z pewnością nie będzie aż tak źle, jak Ty to sobie wyobrażasz. Wiem, że chcesz mnie chronić, a czasem te zmiany nie są na lepsze i chcesz mi tego oszczędzić. Ale w moim dorosłym życiu ciągle coś się będzie zmieniać. I jeśli Ty dzisiaj nie nauczysz mnie jak reagować na takie zmiany, jak się z nimi oswajać, dużo trudniej będzie mi je zaakceptować, kiedy będę już duży. Dlatego bądźmy w tym razem, nie wstawiaj mnie pod klosz, a na pewno wszystko dobrze się ułoży.

Szaleństwo, szaleństwo!

Mamusiu! Jak ja uwielbiam, kiedy zaczynasz zachowywać się zupełnie tak, jak ja! Wstępuje w Ciebie takie coś i jesteś wtedy zupełnie do siebie nie podobna. Biegasz, śpiewasz, tarzamy się po trawie, wskakujemy do fontanny, na bosaka biegamy po alejkach! To jest takie cudowne. Prawda, że fajnie jest być małym? Nie mówisz wtedy „nie wolno, nie wypada, nie można”. Przeciwnie. Mówisz „dalej kochanie, zróbmy to razem!”. Kocham Ciebie taką bardzo. Tę inną, bardziej spokojną też kocham. Ale kiedy tak razem szalejemy czuję, że przenosisz się ze mną do innego świata, w którym nie ma żadnych zakazów, nakazów, a jedynie szczęście z tego, co właśnie się dzieje. A najlepsze w tym jest, że przeżywamy to razem! Bądź taka jak najczęściej mamuniu! To piękne uczucie, prawda?

Zwróć na mnie uwagę

Jesteś mamusiu w ciągłym biegu. Ciągle coś załatwiasz, coś robisz, z kimś rozmawiasz. Wiem, że to są rzeczy ważne i dla Ciebie, i dla nas. Ale kiedy słyszę jak rozmawiasz ze swoją przyjaciółką przez telefon przez całą bajkę, a potem kiedy chcę Ci pokazać jak pomalowałem słonika, a Ty mówisz „nie teraz dziecko, jestem zajęta”, jest mi po prostu przykro i czuję się z tym źle. Nie wiem wtedy, czy dużo dla Ciebie znaczę, wiesz? A ja nie potrzebuję jakoś bardzo wiele. Wystarczy, że przyjdziesz do mnie, weźmiesz mnie na kolana, przytulisz do siebie i powiesz „widzę, że dużo pracy włożyłeś w tego słonika. opowiesz mi jego historię, jestem bardzo ciekawa!”. A ja wtedy poczuję, że jestem dla Ciebie kimś ważnym, kimś kogo dostrzegasz, kogo widzisz, kochasz i, że chcesz poznać mój świat. A ja bardzo chcę Ci go pokazać.

Szacunek dla chwili

Pamiętasz mamusiu, jak kiedyś przyszłaś po mnie do przedszkola i poszliśmy razem na łąkę? Usiadłaś ze mną na kocyku, który przyniosłaś specjalnie po to. Posadziłaś mnie na Twoje kolana, przytuliłaś mocno do siebie, pocałowałaś moją główkę i powiedziałaś „chciałabym, żeby ta chwila trwała wiecznie, wiesz? kocham Cię i jesteś najwspanialszym dzieckiem na ziemi. nie chcę żadnego innego”. Czułem się wtedy najlepiej z całego mojego życia. Byłaś przy mnie, a ja przy Tobie. Nie ważne było co zrobiłem dobrze, co źle. Czułem wtedy, że kochasz mnie takiego, jakim jestem. Ale wiesz co, mamusiu? Ta chwila bardzo szybko minęła. I nigdy już nie wróci. Będą inne, wiem. Może jeszcze piękniejsze, kto wie? Chciałabyś, mamusiu? Ale tamta zdarzyła się ten jeden raz. I tak bardzo jestem szczęśliwy, że byłaś wtedy ze mną.

Ty, mamusiu, jesteś najważniejsza

Patrzę na Ciebie każdego dnia, od kiedy się urodziłem. Mam ogromne szczęście, że to Ty jesteś moją mamą. Bo to przede wszystkim od Ciebie uczę się tego wszystkiego o sobie, o świecie i o innych ludziach. Wystarczy, że patrzę na Ciebie i to jest najlepsza lekcja. Uwielbiam patrzeć, jak się do siebie uśmiechasz. Myślę, że to znaczy, że siebie lubisz. Wtedy i ja śmieję się do siebie i czuję podobnie. Lubię patrzeć, jak o siebie dbasz. Wtedy i ja troszczę się o siebie. Jestem dumny z Ciebie, kiedy coś Ci wychodzi i widzę, jaka Ty wtedy jesteś szczęśliwa. Wtedy i ja wiem, że dam radę, nawet jeśli na początku będzie to dla mnie trudne. Smutno mi, kiedy płaczesz i mówisz, że „znowu nie wyszło”. Ale serce zaczyna mi mocniej bić, kiedy widzę, jak podnosisz się z fotela i mówisz na głos „nie poddam się. zacznę od początku. dam radę, bo mogę dużo więcej niż mi się wydaje”. Wtedy i ja wstaję z podłogi, idę do swojego pokoju, staję przed stertą klocków i mówię „dam radę! kiedyś, w końcu, was wszystkie schowam do pudełek!”. Dlatego nigdy mamusiu nie przestawaj iść do przodu, walczyć, starać się. Bo wtedy ja będę wiedział i nauczę się, jak się to robi.

To czego uczą nas dzieci?

No więc wychodzi na to, że dzieci mogą nauczyć nas dużo więcej, niż nam się wydaje. Ja, w każdym razie, coraz częściej siadam w ławce, a Marta zapisuje w tym czasie na tablicy temat kolejnej lekcji. I kiedy już wydaje mi się, że więcej nauczyć się nie mogę, ona wkłada tę swoją malutką rączkę w moją dłoń i mówi „chodź mamusiu, muszę o czymś z tobą porozmawiać”.

A czego Was uczą Wasze dzieci?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Podaj dalej. Dzięki!Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Email this to someonePin on Pinterest0
  • raczkujacwswiat

    Moje dziecko uczy mnie przede wszystkim doceniania rzeczy małych i ulotnych. Poza tym to dzięki niemu przypomniałam sobie, że warto się zawsze uśmiechać.

  • Piękny i bardzo wzruszający test, szczególnie fragment z chwila na łące. Oj Tak, dzieci wiele nas uczą choć tego nie dostrzegamy i to już od samego początku. Przy takim maluchu jakiego ja mam wszystko się codziennie zmienia.
    Kiedy bawię się z mała mąż patrzy się na mnie jak na ufoludka mówi że jestem nienormalne i że kiedyś mnie nagra . Ale co z Tego, ważne że wtedy moja córka śmieje się do rozpuku . Ą czas tak szybko ucieka. Dopiero co była noworodkiem teraz zaczyna siadać i raczkowac. Już tęsknię za pierwszym chwilami i mam wrażenie że ich nie wykorzystałam. Nie wiedzialam że tak szybko się skończą…

  • Dzieci nie mam ale spedzam z nimi czas. Nacuzyly mnei cierpliwosci, stanowczosci, stawianai na swoim, ale i usmiechu, radosci z ncizego, smiechu i zrobienie z siebie „idioty” ale za to jak radosnego! Dlatego dzieci to skarb zwlaszcza jak sei im na co nie co pozwoli. Pozwoli pokazac co one maja nam do przekazania 🙂

  • Zatrzymałam się w jednym miejscu Twojego wpisu i myślę…
    Co zrobiłam ostatnio źle, gdy mówiłam „nie teraz jestem zajęta, zajmij się czymś” 🙁
    Ważny bardzo wpis.

    Mnie moje dzieci nauczyły zorganizowania i cierpliwości (choć często mimo to mi jej brakuje).

  • Joanna Jadczuk

    Strasznie się wzruszyłam. Moje dziecko uczy mnie przede wszystkim cierpliwości. Przed jej urodzeniem w ogóle jej nie miałam. Poza tym często sama zachowuję się jak dziecko, tylko po to aby zobaczyć uśmiech córki.

  • lecibocian.pl

    Moje dziecko nauczyło mnie tego, żeby jeszcze bardziej doceniać to co mamy i cieszyć się chwilą. Dziś coś jest, a jutro może tego nie być. Dziecko zmienia się z dnia na dzień. Trzeba czerpać z tego jak najwięcej.

  • Ann

    Dzieci potrafią nas nauczyć wielu rzeczy, musimy tylko być na to otwarci 🙂

    • @disqus_eDQwh3SFGa:disqus no właśnie. W tym chyba jest największy problem, że my, rodzice, dorośli, nie tak bardzo otwieramy się na te nauki. Często zdarza się, że myślimy, mnie też to się zdarza, a jak, „co ona może wiedzieć?”. no i okazuje się, że dużo więcej niż mi się wydaje.

  • Mnie moje córki nauczyły tego, żeby łąpać każda wspólną chwilę i cieszyć się każdym sukcesem, nawet tym niewielkim jak pierwsza przespana noc, wizyta u lekarza bez łez, czy wizyta w Zoo

    • @disqus_PLg5wjwfHD:disqus och tak. drobiazgi. tego jest taka masa i są tak piękne, że aż szkoda je przeoczyć. Ale masz rację, tego uczą nas dzieci. Ściskam

  • Popłakałam się… Dzieci są największym cudem tego świata.

    • @katarzynaolszyska:disqus kochana moja no…ściskam Cię mocno. <3

Przeczytaj poprzedni wpis:
PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA ?

Wczoraj ktoś przypomniał mi ten tekst. Pisałam go ponad rok temu i z całą odpowiedzialnością muszę stwierdzić, że dzisiaj w...

Zamknij