To jest TO miejsce. Możesz wywalić tu wszystko, co Cię ciśnie. Jesteś tu anonimowa. Nikt Cię nie oceni, nie skomentuje. A co jeśli ona, ona i jeszcze tamta macie tak samo?? No właśnie! Wszystkie nas coś łączy. Wszystkie jesteśmy … matkami ♥ I dlatego jesteśmy tak cholernie genialne!

Twoje wyznanie


Wszystkich wyznań: 100


A ja właśnie wychodzę z depresji poporodowej. Najgorsze jest to, że dopiero teraz rozumiem, co parę lat temu zrobiłam swojej siostrze, która była w takiej samej sytuacji. Mówiłam jej ciągle, żeby się ogarnęła, wzięła za siebie, zrobiła coś ze swoim życiem, poszukała w sobie dawnej siebie. A teraz widzę po sobie, że jej wtedy kompletnie czego innego było trzeba. Jak to słyszę od innych, to mam ochotę im przywalić. A z siostrą relacje mam beznadziejne i czas tego wcale nie zmienia.
Wczoraj jakaś baba zwróciła mi uwagę, żebym zamiast czytać książkę uważała na moje dziecko. Spojrzałam w stronę dziecka. Córka siedziała w piaskownicy i stawiała babki. Powiedziałam jej, że nam jest dobrze tak jak jest. A ona na to, że "niunia" może się zakrztusić piaskiem albo foremką. Nie wytrzymałam i wydarłam się na nią "spierdalaj ty głupia babo". I z powrotem wróciłam do książki. Pani powiedziała "przepraszam" i odeszła. Sama nie wiem co się stało ...
Oglądam "Dr. House" w kółko i na okrągło. To jedyna moja rozrywka przy dwumiesięcznym synu. Jestem pewna, że niedługo do niego trafię. Nie cierpię własnego życia i pewnie niedługo zapadnę na jakąś chorobę.
Napisałam skargę na imprezujących sąsiadów. Kurwa, dzień w dzień do trzeciej w nocy muzyka, śpiewy, picie. Ja mam małe dziecko i nie dość, że wstaję karmić cztery razy w nocy, to jeszcze w przerwach między karmieniami też nie mogę zasnąć przez tych gówniarzy. A z drugiej strony strasznie im zazdroszczę i chętnie sama bym do nich poszła się napić.
Moje dziecko dostało najlepszą ocenę w klasie ze sprawdzianu. Nie chwalę się nim tak normalnie, ale tutaj mogę to zrobić: (...)
Mój mąż ma mnie w dupie. Chrzani wszystko, co związane jest z domem, z dziećmi i ze mną. Przychodzi do domu i idzie do sypialni. Czasem coś zje. Nasze małżeństwo to fikcja. Ale boję się od niego odejść. Nie mam nic swojego. Nie dałabym sobie rady.
Tęsknię za czasami bez dzieci.
Nie wiem czy kocham mojego syna. Chyba nie. Opiekuję się nim z poczucia obowiązku. Ale mało do niego czuję. Ciekawe czy to się kiedyś zmieni.
Wczoraj uciekłam z domu kiedy mąż wrócił z pracy. Skłamałam, że mam wizytę u ginekologa. A poszłam do kawiarni. Tak bardzo tego potrzebowałam.
Nie wytrzymuję już. Moja córka ma półtora roku. Non stop się wydziera. Płacze, ryczy. Cichnie tylko na karmienie i sen. Badaliśmy ją na wszystkie sposoby. To też nie kolki. Lekarze i znajomi mówią, że po prostu taka nam się trafiła. Ale za co??????????????

♥ „Wyznania matek” aktualizowane są dwa razy dziennie. Wyznanie, które będzie oceną innego wyznania lub hejtem nie zostanie opublikowane.        

 

Projekt: www.stardesign.com.pl