SZKOLIĆ SIĘ, CZY SIĘ NIE SZKOLIĆ ?

Dziesiątki maili zalewają moją, i pewno Twoją skrzynkę, każdego miesiąca z propozycjami przeróżnych szkoleń, warsztatów i wszystkiego, co tylko możliwe, a co ma przyciągnąć Cię w dniu A do miejsca B, gdzie masz wysłuchać osoby C i posiąść wiedzę na temat D. I zazwyczaj dzieje się tak, że to szkolenie, na które Cię zapraszają, jest po prostu STWORZONE dla Ciebie. Że jeśli nie weźmiesz w nim udziału, to stracisz taką masę, że normalnie bieda. I tu pojawia się pytanie zasadnicze: czy warto się szkolić czy nie warto się szkolić w ogóle?

A ja, kiedy mam podjąć decyzję o tym czy mam iść na szkolenie, czy nie, zadaję sobie najpierw nieco inne pytanie:

DO CZEGO PRZYDA MI SIĘ AKURAT TO SZKOLENIE?

Bo na pytanie "czy warto się szkolić czy nie?" odpowiedziałam sobie już wieki temu.

OCZYWIŚCIE, ŻE WARTO SIĘ SZKOLIĆ. ZAWSZE I WSZĘDZIE. WARTO KORZYSTAĆ Z WIEDZY I DOŚWIADCZENIA INNYCH. CUDOWNIE JEST, KIEDY TEN, KTO NAS SZKOLI, MA DO ZAOFEROWANIA TE DWA ELEMENTY: TEORIĘ POPARTĄ PRAKTYKĄ. WTEDY JEST IDEALNIE.

Ale czy warto kosić wszystko, co jest do skoszenia? Otóż nie. Moim zdaniem nie. Nie ma sensu chodzić na przykład na szkolenie z zachowań pingwinów zamieszkujących wybrzeża Nowej Zelandii, skoro nawet nie wiem jak wygląda pingwin.

Ale na przykład kiedy do mnie, do początkującego blogera, zgłasza się firma, która oferuje mi "szkolenie dla blogerów dotyczące SEO, Google Analytics, kampanii reklamowych na Facebooku i zagadnień związanych z współpracą pomiędzy blogerami a agencjami" to bardzo proszę, jak najbardziej. Bo to jest dzisiaj ta porcja wiedzy, jakiej potrzebuję.

I tak oto jestem już po. I dzisiaj właśnie, po kilku dniach, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, czy udział w tym szkoleniu na cokolwiek mi się przydał czy nie.

BO KAŻDE SZKOLENIE CZY WARSZTATY JESTEM W STANIE OCENIĆ PO TYM, CZY PO SZKOLENIU W DALSZYM CIĄGU CHCĘ O COŚ SPYTAĆ? CZY TO, CO USŁYSZAŁAM NA SZKOLENIU CAŁKOWIECIE ZASPOKOIŁO MOJĄ CIEKAWOŚĆ I GŁÓD WIEDZY W DANYM TEMACIE?

No i jak to się ma wobec tego, co agencja marketingu internetowego Performics miała mi do zaproponowania na owym szkoleniu?

Ano właśnie:

1. miejsce, w którym odbywało się szkolenie, czyli siedziba domu mediowego ZenithOptimedia w Warszawie, jest bardzo dobrze przygotowane do tego typu szkoleń. Co jest istotne dla komfortu uczestników.

2. osoby, które prowadziły szkolenie były idealnie przygotowane: raz do prowadzenia szkoleń, dwa pod względem merytorycznym

3. plan szkolenia został ułożony tak, że ani przez chwilę nie poczułam nudy, spadku formy czy zniechęcenia, co biorąc pod uwagę sześć godzin w jednym pomieszczeniu, jest sporym osiągnięciem i wyzwaniem organizacyjnym

4. organizatorzy szkolenia zadbali również o moją kondycję fizyczną, dostarczając mi pełen wybór źródeł energii świetnej jakości i nie ukrywam, zgodnych z moim gustem kulinarnym

5. w pierwszym dniu roboczym po szkoleniu mam już u siebie WSZYSTKIE materiały, jakie zostały wykorzystane podczas szkolenia. Więc nawet jeśli notatek bym nie robiła, a robiłam, to i tak już dzisiaj, bez żadnego wysiłku, miałabym szkolenie podane na tacy

6. i co najważniejsze: na kilka dni po szkoleniu NIE MAM PYTAŃ odnośnie treści szkolenia.

TO CZEGO DOWIEDZIAŁAM SIĘ NA TYM SZKOLENIU, TO JEST WSZYSTKO TO, CO CHCIAŁAM WIEDZIEĆ, KIEDY PO RAZ PIERWSZY PRZECZYTAŁAM AGENDĘ SZKOLENIA.

I to jest, wg mnie, najlepsza ocena, jaką można wystawić każdemu szkoleniu. Czy to wykorzystam czy nie, to jest wyłącznie moja sprawa. Ale na pytania, jakie zadawałam sobie przed szkoleniem odpowiadam tak:

Czy dowiedziałam się tego, o czym mówiła agenda szkolenia? TAK

Czy to, czego się dowiedziałam, pomoże mi w pisaniu bloga? TAK, pod warunkiem, że ja to będę chciała wykorzystać

Czy jest dużo rzeczy nowych, o których nie miałam pojęcia przed szkoleniem? TAK

Czy po szkoleniu są rzeczy, które zmienię, a których zmiana może wpłynąć na komfort mojej pracy przy blogu i zwiększyć jej efektywność? TAK

Czy wiedząc to, co wiem dzisiaj, dużo bym straciła nie idąc na to szkolenie? TAK

Czy z chęcią wzięłabym udział w kolejnym, ogranizowanym przez Performics? TAK

Czy zdążyłam już polecić ich jako organizatorów szkoleń dla blogerów? TAK

Podsumowując zatem:

WARTO SIĘ SZKOLIĆ. INWESTYCJA W SIEBIE TO JEDNA Z NAJLEPSZYCH DECYZJI, JAKĄ PODEJMIESZ. OBOJĘTNE CZY W KIERUNKU BIZNESOWYM, HOBBYSTYCZNYM CZY SAMOROZWOJU. ZAWSZE SIĘ ZWRÓCI – BĘDZIESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ. A TO POZWOLI CI NA POCZUCIE SIĘ PEWNIEJ. JESZCZE PEWNIEJ.

O samorozwoju pisałam już tutaj, przy okazji listy "Błędy Mojego Biznesu BMB, część trzecia", pkt 15, a to szkolenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że gdybym tego NIE zrobiła, gdybym nie zdecydowała się na to szkolenie, to po raz kolejny popełniłabym ten sam błąd. I całe to "uczenie się na własnych błędach" poszłoby w komin.

A już zupełnie innym doświadczeniem, niemniej fascynującym, jest przy okazji szkolenia poznać ludzi, którzy funkcjonują w blogosferze i czuć się przy nich jak osesek w pampersie, wiedząc, że mój blog ma niespełna trzy miesiące. 

Jeśli zatem zdarzy Ci się zaproszenie na szkolenie, przyjrzyj mu się. I jeśli uznasz, że jest dla Ciebie wartościowe, bierz. Powtórzę po raz enty: inwestowanie w siebie to najlepsza forma lokowania kapitału, z jakiej będziesz miała okazję skorzystać.

Cudownie inwestycyjnego dnia Ci życzę, Kilińska

szkolenie dla blogerów performics optimedia na swiecie

szkolenie dla blogerów performics 1

szkolenie dla blogerów performics

szkolenie dla blogerów performics optimedia nagrody

szkolenie dla blogerów performics optimedia rozmowy

szkolenie dla blogerów performics po

szkolenie dla blogerów performics optimedia foto 1

Podaj dalej. Dzięki!Share on Facebook1Tweet about this on TwitterShare on Google+0Email this to someonePin on Pinterest0
  • Ooo, ja właśnie dziś dostałam maila z zaproszeniem na to szkolenie na 27 czerwca. Miałam chwilkę zawahania, ale postanowiłam się zgłosić. Oficjalnie oczywiście, by się szkolić, a półoficjalnie – by uciec gdzieś na te pół dnia przed moimi Małpiszonami, gdzieś gdziekolwiek, choćby na szkolenie o pingwinach, najlepiej prosto do Nowej Zelandii ! 😉

    • Kilińska

      Sylwia, Darling, będziesz bardzo zadowolona. A skradlas mi serce pomysłem ucieczki. I uwielbiam Cię, że umiesz powiedzieć to otwarcie. Chyba zacznę przyznawać ordery Niedomowej. Dla Ciebie będzie pierwszy. I nie kupuj na dole kawki ani nic. Wszystko jest na stołach:)) koniecznie daj znać jak było. A jeszcze napiszę do Ciebie bo sprawę będę miała 🙂 💚

Przeczytaj poprzedni wpis:
OTWÓRZ OCZY I ZOBACZ SIEBIE

Ile razy zadawałaś sobie pytanie "Jak być szczęśliwą mamą?". A może inaczej: ile razu potrafiłaś sobie na to pytanie odpowiedzieć?...

Zamknij